Drukuj
Kategoria: Łubowice
Odsłony: 36924

Twój pies i kot cię kocha! Jeszcze w to wątpisz? Nie żartuj. Przyjrzyj im się uważnie, a na pewno zobaczysz to w ich zachowaniu. Pies kocha nas takimi, jakimi jesteśmy. Dla niego nie liczy się wygląd, wykształcenie, ilość zer na koncie. Dla naszego futrzastego przyjaciela jesteśmy doskonali tacy, jacy jesteśmy. Jak to powiedział jeden z bohaterów książki Janusza Leona Wiśniewskiego, "Samotność w sieci": "Boże, dopomóż mi być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies".

Psia miłość i wierność są pewnikiem. Może znana jest wam przepiękna, oparta na faktach, historia psa Hachiko - sfilmowana najpierw w 1987 roku przez Seijiro Koyama, a potem w 2009 przez Lasse Hallstroema. Richard Gere gra opiekuna psa rasy Akita Inu, którego znalazł na stacji kolejowej. Hachiko codziennie odprowadza swojego pana na stację i czeka na jego powrót. Kiedy profesor umiera w swoim miejscu pracy, jego wierny przyjaciel czeka tak przez następne 10 lat na jego powrót. Prawdziwy Hachiko urodził się w 1923 roku, a historia ogromnego oddania miała miejsce w Japonii, przy jednej z tokijskich stacji Shibuya. Doceniając lojalność czworonoga, mieszkańcy Tokio wybudowali obok dworca jego pomnik.

Pomnik psa Hachiko, który przez 10 lat czekał na dworcu na powrót swojego opiekuna.

Nie wiem, czy wiecie, ale podobna historia wydarzyła się w Polsce. W Krakowie, w pobliżu ronda Grunwaldzkiegio, stoi pomnik psa Dżoka. Powstał on na upamiętnienie miłości psa do swojego opiekuna, który to zmarł w tamtejszej okolicy na zawał serce. Dżok czekał tam na swojego pana przez okrągły rok, aż wreszcie pozwolił przygarnąć się nowej opiekunce. Niestety, historia Dżoka jest historią bez happy endu. Pani Maria Mueller zmarła w 1998 roku, zaś zwierzę uciekło i wałęsając się po terenach kolejowych, zginęło pod kołami jadącego pociągu.

 

Coraz częściej spotykane są zajęcia rozwojowe z psami i końmi. Opiekunowie tych zwierząt dobrze wiedzą, jak uważne są to zwierzęta, jak są niesłychanie wyczulone na ludzkie emocje, jakimi potrafią być terapeutami, wykorzystują ich  niesłychaną wrażliwość i cierpliwość.

Zwierzętom poeci dedykowali nawet swoje wiersze. Znajdujemy je już w poezji średniowiecza i renesansu. Do najsłynniejszych poetów – miłośników kotów należał przykładowo włoski twórca Francesco Petrarka, który zadedykował elegię swojej zmarłej kotce. Grób zwierzątka możemy oglądać do dziś w domu artysty koło Padwy.

Wisława Szymborska to autorka jednego z najbardziej znanych, wyjątkowo pięknych i jednocześnie smutnych wierszy o kocie i śmierci jego opiekuna. Odejście człowieka przedstawione z perspektywy zwierzęcia, które zostaje samo i nie wie, gdzie podział się opiekun, jest jeszcze smutniejsze niż literackie opisy śmierci wyrażane wprost…

Kot w pustym mieszkaniu   

Umrzeć – tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.

Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.

Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.

Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.

Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
O żadnych skoków pisków na początek.

Franciszek Klimek jest poetą, który poświęcił kotom niejeden tomik wierszy. Z jego utworów bije uczucie, jakim obdarza on czworonogi, wyraźnie dostrzegamy także znajomość kociej natury. Trudno wybrać zaledwie jeden wiersz spośród tak wielu, jednak szczególnie urzekł mnie utwór o tym, jak kochając zwierzęta, stajemy się bardziej ludzcy:

Czego potrzeba kotu

Kotu potrzeba niewiele:
Pogłaskać go tylko w niedzielę,
w poniedziałek, wtorek i w środę
leciutko podrapać go w brodę,
w czwartek, w piątek i w sobotę
pobawić się trochę z kotem
i w niedzielę – znów niewiele.

A jeśli ci się uda
pokochać go troszeczkę
i tym co mu smakuje
napełnisz mu miseczkę

i mocno postanowisz
nie oddać go nikomu
i zgodzisz się by czasem
porządził trochę w domu,

to zauważysz potem
(to zresztą przyjdzie z wiekiem),
że będąc bliżej z kotem,
jesteś bardziej człowiekiem.

Krzysztof Kamil Baczyński to poeta o wyjątkowej wrażliwości, dobierający słowa trafiające prosto do serca. Młody twórca piszący w XX-leciu międzywojennym i w czasie II wojny światowej zadedykował jeden ze swych utworów psom i ich bezgranicznej miłości.

Choć Franciszek Klimek to poeta znany przede wszystkim z wierszy o kotach, zadedykował jeden ze swych tomików również psom. Podobnie jak w przypadku jego kocich wierszy, te psie poruszają do głębi i skłaniają do refleksji:

Pies z kulawą nogą       

Przejęty jestem do tej pory
i wszyscy to potwierdzić mogą:
Odwiedził mnie, gdy byłem chory
ów sławny pies z kulawą nogą.

Wzruszony byłem niesłychanie
widziałem, że on mi współczuje
bo w oczach proste miał pytanie:
Czy pan się dzisiaj lepiej czuje?

O wiele lepiej! – oświadczyłem,
choć w żyłach ciągle czułem zator,
ale się bardziej ucieszyłem
niż gdyby przyszedł ordynator.

Pies mnie trzy razy liznął w ucho
do zrozumienia tym mi dając,
że wie, iż ze mną raczej krucho;
i poszedł sobie
kuśtykając.

Powiedzcie mi jak to się dzieje,
a może dziwię się niesłusznie:
Pies przyjdzie, nawet, gdy kuleje,
a człowiek
– cóż… z tym bywa różnie.

Psy to ukochane zwierzęta pisarki Barbary Borzymowskiej – są więc i częstymi bohaterami jej utworów. Autorka lubi zagłębiać się w duszę tego wiernego przyjaciela.

To tylko pies

To tylko pies,
tak mówisz, tylko pies…
A ja ci powiem,
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz…
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza.

O wyższości duchowej psów nad człowiekiem pisał Ludwik Jerzy Kern – tak bardzo cenił psich towarzyszy i tak często zawodził się na ludziach, że preferowałby – gdyby miał wybór – znaleźć się po śmierci w psim, a nie ludzkim raju:

Jeśli jest niebo psie       

Jeśli jest niebo psie skierujcie do niego mnie.
Znajdę tam jakieś drzewko z cieniem
I otoczony anielskim skomleniem,
Odpocznę sobie w śnie.
A psy przybiegną i
Gębę położą mi.
Niech liżą, bo jak duch mój mniema,
Bakterii chyba w niebie nie ma…
Czyż duch mój w błędzie byłby-li?
Nieważne.
Harfa gra Suitę z „Wolnego Psa”.
Nagle, z drugiego końca nieba,
W dzikich podskokach do mnie zbiega
Niedawno zmarła Farsa ma.
Nie może złapać tchu.
„No, jak ci – mówię – tu?”
„Nieźle – powiada – lecz mi się nudzi,
Bo tu zupełnie nie ma ludzi,
A z samych psów cóż psu?…
” Więc jeśli niebo psie
Gdzieś jest, czy ja wiem gdzie?
Gdzieś, gdzie prócz psów nie spotkasz się z nikim,
To ja odnośne proszę czynniki:
Skierujcie do niego mnie.

Piękne, głębokie i wzruszające wiersze były domeną księdza Jana Twardowskiego. W jednym z takich utworów ksiądz-poeta umieścił wiernego, tęskniącego psa.

Czekanie                

Czekanie
Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem
o swym panu myśli
i rwie się do niego
na dwóch łapach czeka
pan dla niego podwórzem łąką lasem domem
oczami za nim biegnie
i tęskni ogonem
 pocałuj go w łapę
bo uczy jak na Boga czekać

Życie zwierząt stało się inspiracją nie tylko dla literatury, ale dla niejednego scenariusza filmowego. Bajki, baśnie, filmy i seriale animowane – we wszystkich bardzo często występują zwierzęta, a koty i psy należą do najpopularniejszych bajkowych zwierzaków i filmowych bohaterów. Czy znacie wszystkie koty i psy z karierą bajkową i filmową?  Klakier ze Smerfów, Bonifacy i Filemon, mistrz szermierki – Kot w butach, Puszek (Kłaczek) ze Shreka, walczący z otyłością rudy Garfield, Tom i Jerry, przyjazna kotka z Hello Kity, czarno-biały kotek Feliks, kot z Cheshire (Alicja z Krainy Czarów), Figaro – kotek z Pinokia i przyjaciel Myszki Miki, Krzywołap z Harrego Pottera. I oczywiście psy: bernardyn z „Beethovena”, owczarek szkocki z „Lassie wróć”, owczarek niemiecki z filmu „Komisarz Rex”, „Przygody Psa Cywila”, „Czterej pancerni i pies”, kundel i spanielka z „Zakochany Kundel”, owczarek niemiecki i jamnik z „Wszystkie psy idą do nieba”, Łajka – kosmiczny pies, „101 dalmatyńczyków”, labrador z „Marley i ja”,  akita z „Mój przyjaciel Hachiko”, „Biały kieł” i wiele innych.

Ale cóż to by było za uczucie, którego się nie okazuje? W tym miejscu kolekcjonujemy jego przejawy, prosimy o zdjęcia Państwa pupili. Na zdjęciach dowody – oto jak kochają nas zwierzaki.

 

Czekam na zdjęcia pupili.

Ewa Porwal